Czy wzrost cen srebra utrzyma się, gdy rynki czekają na decyzję Fed w sprawie stóp procentowych?

Według analityków wzrost cen srebra może się utrzymać, ale tylko jeśli Federal Reserve zrealizuje obniżkę stóp procentowych, której rynki oczekują w tym tygodniu. Wzrost metalu do około 60,79 USD za uncję odzwierciedla wycenę przez inwestorów 87% prawdopodobieństwa obniżki o ćwierć punktu, a kilku strategów surowcowych twierdzi, że dalsze luzowanie utrzyma wsparcie dla srebra w krótkim terminie. Inni ostrzegają, że rajd może szybko wygasnąć, jeśli Fed zasygnalizuje wolniejsze tempo obniżek, co sprawi, że obecny poziom będzie podatny na korektę.
Ich podzielone opinie wyznaczają kluczowe pytanie przed posiedzeniem: czy momentum srebra jest autentyczne, czy to tylko efekt agresywnego pozycjonowania? Lata ograniczonej podaży i obawy o taryfy wzmacniają bycze nastawienie, podczas gdy szok płynnościowy z października podkreśla, jak kruche może stać się towarowe otoczenie w warunkach stresu. Analitycy zgadzają się co do jednego – ton Fed w tym tygodniu prawdopodobnie zdecyduje, czy srebro przedłuży wybicie, czy zatrzyma się poniżej ostatnich szczytów.
Co napędza wzrost cen srebra?
Głównym motorem wzrostu srebra jest silne przekonanie, że Federal Reserve przedłuży cykl luzowania polityki. Inwestorzy wyceniają 87% szans na obniżkę o ćwierć punktu, sprowadzając stopy w kierunku 3,5%–3,75%, według narzędzia FedWatch CME.

Słabszy dolar – już o 8,5% niższy w tym roku – zwiększył atrakcyjność aktywów nieprzynoszących dochodu. Rhona O’Connell ze StoneX podsumowała nastroje, mówiąc, że inwestorzy „zdecydowanie oczekiwali obniżek”, co pomogło przyspieszyć pozycjonowanie jeszcze przed zakończeniem posiedzenia.
Jednak polityka makroekonomiczna to tylko część historii. Fizyczny rynek srebra od miesięcy znajduje się w stanie rozchwiania. Londyńskie zapasy były tak mocno ściśnięte w październiku, że jeden z głównych szefów inwestycyjnych opisał sytuację jako „całkowicie bezprecedensową”, z „brakiem dostępnej płynności”, gdy rosnący popyt z Indii i napływy do ETF-ów wyczerpały zapasy.
Zapasy nieco się odbudowały, a londyńskie wolne rezerwy osiągnęły w listopadzie około 202 milionów uncji, jednak poprawa jest nierównomierna. Chińskie zapasy pozostają na najniższych poziomach od dekady, podczas gdy Stany Zjednoczone zgromadziły nadmierny zapas Comex w wysokości 456 milionów uncji z powodu obaw o taryfy po dodaniu srebra do amerykańskiej listy surowców krytycznych.

Dlaczego to ważne
Według analityków ten rajd to coś więcej niż spekulacyjny entuzjazm; podkreśla on kruchość rynku srebra, która stała się widoczna po latach niedoinwestowania. Ponieważ srebro jest głównie produktem ubocznym innych metali, górnicy nie mogą szybko zwiększyć wydobycia nawet przy gwałtownym wzroście cen.
Helen Amos z BMO ostrzegła, że „regionalne niedobory” prawdopodobnie się utrzymają, wskazując na chroniczne deficyty narastające przez ostatnie pięć lat. Niedobory nie są już odosobnionymi przypadkami – stały się strukturalne.
Dla inwestorów rozbieżność między złotem a srebrem dodaje kolejny poziom złożoności. Złoto wzrosło w tym roku o około 60%, wspierane przez zakupy banków centralnych i napływy do ETF-ów. Jednak analitycy BMI ostrzegają, że każda sugestia wstrzymania obniżek Fed może zepchnąć złoto poniżej 4000 USD. Srebro natomiast oferuje większy potencjał wzrostu, ale wiąże się z większą zmiennością. Jak zauważył Goldman Sachs na początku roku, srebro nadal cechuje się „większym ryzykiem spadku ceny” niż złoto z powodu płytszego rynku i większego udziału przemysłowego.
Wpływ na rynki i przemysł
Producenci już mierzą się ze skutkami metalu, który zachowuje się bardziej jak aktywo ryzykowne niż stabilny surowiec przemysłowy. Popyt na srebro ze strony sektora solarnego i elektronicznego nadal rośnie, co oznacza, że wahania cen bezpośrednio wpływają na koszty planowania. Zmienność komplikuje zaopatrzenie, zwłaszcza w produkcji paneli słonecznych, gdzie długoterminowe zobowiązania zderzają się z wahaniami rynku spot. Niektórzy producenci zabezpieczają się bardziej agresywnie; inni ponoszą wyższe koszty do czasu ustabilizowania się rynku.
Rynki finansowe także się dostosowują. Październikowe zamrożenie rynku pozagiełdowego – gdzie kupujący i sprzedający mieli trudności z zawieraniem transakcji – było ostrzeżeniem o ryzyku płynności. Dan Ghali z TD Securities powiedział, że napięcia odzwierciedlały „tarcia w arbitrażu”, pogłębione przez niepewność taryfową i nierównomierne zapasy regionalne. To wydarzenie spotęgowało dzienne wahania cen i uświadomiło inwestorom, jak płytki może być rynek, gdy zmieniają się nastroje.
Gdy inwestorzy detaliczni masowo wchodzą na rynek, zwłaszcza w Ameryce Północnej, gdzie srebro jest reklamowane jako „złoto dla ubogich”, osobowość rynku staje się jeszcze trudniejsza do odczytania. Udział inwestorów detalicznych zwykle wzmacnia momentum w obu kierunkach, podnosząc stawkę tego, co wydarzy się po decyzji Fed.
Perspektywy ekspertów
Analitycy są podzieleni, czy wzrost cen srebra oznacza początek trwałego trendu, czy szczyt rozciągniętego rynku. Suki Cooper ze Standard Chartered utrzymuje konstruktywne nastawienie, zauważając, że ceny mogą pozostać wysokie, dopóki fizyczny rynek jest napięty. Ostrzega jednak, że zmienność pozostanie, zwłaszcza gdy inwestorzy skupiają się na amerykańskim przeglądzie Section 232, który może wprowadzić taryfy i pogłębić regionalne nierównowagi.
Prognozy wahają się od dalszego wzrostu srebra powyżej 61 USD do korekty, jeśli Fed złagodzi swoje wskazówki dotyczące luzowania. Niektórzy oczekują kontynuacji rajdu przy dalszym osłabieniu dolara, inni podkreślają ryzyko, że nawet umiarkowanie jastrzębi ton może wywołać szybkie zamykanie lewarowanych pozycji. Kolejna faza zależy od trzech sygnałów: wskazówek Fed, publikacji przeglądu surowców krytycznych oraz świeżych danych o zapasach w Chinach i Londynie. Każdy z nich może w ciągu kilku godzin zmienić nastroje rynkowe.
Najważniejsze wnioski
Wzrost cen srebra powyżej 60 USD to efekt rzadkiego zbiegu luzowania polityki pieniężnej, strukturalnych niedoborów i niepewności taryfowej. Rajd odzwierciedla rzeczywiste napięcia podażowe, ale także rynek podatny na nagłe luki płynności. W obliczu nadchodzącej decyzji Federal Reserve stawka jest wysoka: wynik może przedłużyć wybicie srebra lub oznaczyć moment, w którym momentum wreszcie wygaśnie. Sygnały, na które warto zwrócić uwagę, to wskazówki Fed, amerykański przegląd surowców oraz świeże dane o zapasach z Chin i Londynu.
Techniczny obraz srebra
Na początku pisania Silver (XAG/USD) notowane jest w okolicach 61,32 USD, kontynuując silny wzrostowy rajd i utrzymując się wyraźnie powyżej kluczowego wsparcia na poziomie 57,00 USD. Korekta w kierunku tej strefy może wywołać likwidację pozycji długich, a głębsze spadki w okolice 49,40 lub 47,00 USD sugerowałyby szersze odwrócenie trendu. Na razie srebro pozostaje wyraźnie bycze, poruszając się w górnych rejonach struktury wstęgi Bollingera, podczas gdy momentum nadal rośnie.
Ruchy cen nadal wyznaczają coraz wyższe szczyty i dołki, co sygnalizuje silną kontrolę kupujących. Mimo to ostatnie świece zaczynają wykazywać drobne oznaki wahania w pobliżu obecnych szczytów, sugerując, że rynek może wkrótce przetestować determinację kupujących po tak gwałtownym wzroście. Przy podwyższonej zmienności i rozszerzających się dziennych zakresach wielu traderów sięga po narzędzia takie jak Deriv Trading Calculator, aby modelować wielkość pozycji i potencjalną ekspozycję przed wejściem w te gwałtowne ruchy.
RSI, obecnie w okolicach 76, gwałtownie rośnie w strefie wykupienia, odzwierciedlając silne bycze momentum, ale także sygnalizując, że rynek może być krótkoterminowo rozciągnięty. Chociaż szerszy trend pozostaje wzrostowy, srebro może być podatne na fazę schłodzenia, jeśli byki nie utrzymają presji powyżej obecnych poziomów. Krótkotrwała konsolidacja nie przerwałaby trendu wzrostowego, ale pomogłaby zresetować wskaźniki momentum i dać wyraźniejsze sygnały wejścia dla podążających za trendem obserwujących XAG/USD na Deriv MT5.

Przytoczone wyniki nie gwarantują przyszłych rezultatów.
Przyszłe wyniki są jedynie szacunkami i mogą nie być wiarygodnym wskaźnikiem przyszłych rezultatów.