Prognoza EUR/USD na rozdrożu, gdy dolar dalej słabnie

Uwaga: Od sierpnia 2025 roku nie oferujemy już platformy Deriv X.
Euro jest w silnym trendzie wzrostowym, a traderzy to uwielbiają. Po sześciu dniach zwyżek para EUR/USD wzrosła do najwyższego poziomu od 2021 roku, przyciągając uwagę całego rynku walutowego. Jednak wraz z nadchodzącymi nowymi danymi z obu stron Atlantyku, czy ten rajd może się utrzymać, czy zbliżamy się do szczytu?
Rynki oczekują odpowiedzi, a następny ruch może być znaczący.
Niepewność związana z Trumpem i Fedem
Duża część ostatniego impetu wynika mniej ze siły euro, a bardziej ze słabości dolara – a to historia pełna polityki i słabych danych.
Prezydent USA Donald Trump ponownie zaatakował przewodniczącego Federal Reserve Jerome’a Powella, nazywając go „okropnym” i „bardzo politycznym” podczas konferencji prasowej w Hadze. Niejawna sugestia Trumpa, że Powell może wkrótce zostać zastąpiony, zaniepokoiła inwestorów, którzy już obawiają się, że niezależność Fedu jest zagrożona.
Chociaż kadencja Powella oficjalnie trwa do 2026 roku, sama sugestia ingerencji politycznej dodała nową warstwę niepewności do perspektyw Fedu – i mocno obciążyła dolara.
Na froncie danych sytuacja nie wyglądała lepiej. Gospodarka USA skurczyła się o 0,5% w pierwszym kwartale 2025 roku – to pierwszy kwartalny spadek od trzech lat i gorszy niż wcześniej szacowany spadek o 0,2%. Największe szkody wyrządził słaby wzrost wydatków konsumenckich oraz gwałtowny spadek eksportu.

Tymczasem liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych nieznacznie spadła do 236 000, ale pozostaje uporczywie wysoka w porównaniu do średniej rocznej, co nie jest dokładnie tym, czego rynki oczekiwały, by odzyskać pewność. Oczywiście był jeden jasny punkt – zamówienia na dobra trwałe w maju wzrosły o ponad 16%, ale ten wzrost wygląda bardziej na jednorazowy skok niż na oznakę trwałej siły.

Dane o inflacji w UE: spokój Europy pośród chaosu
Podczas gdy narracja w USA była głośna, Europa zaproponowała spokojniejszy, bardziej wyważony ton – a na tym rynku okazuje się to atrakcyjne.
Wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego Luis de Guindos jasno dał w tym tygodniu do zrozumienia, że ECB trzyma się podejścia opartego na danych, podejmując decyzje z posiedzenia na posiedzenie. Bez odważnych obietnic, bez politycznych dramatów. Zamiast tego wskazał napięcia handlowe i ryzyka geopolityczne jako główne obawy i pozostawił lekko uchylone drzwi na dalsze obniżki stóp, jeśli zajdzie taka potrzeba. Ten spokojny, przemyślany kurs zwiększył atrakcyjność euro, zwłaszcza w kontraście do burzy nad Atlantykiem.
Dane ze strefy euro były dalekie od spektakularnych, ale też nie wystraszyły rynków. Wskaźniki PMI oscylują wokół poziomu 50, ani za gorące, ani za zimne, a inflacja, choć nadal niska, nie załamała się.

Tekst alternatywny: Wykres słupkowy odczytów PMI dla strefy euro pokazujący stabilność wokół 50, wskazując na zrównoważoną aktywność gospodarczą bez znaczącej ekspansji lub kurczenia się
Źródło: S&P Global, Trading Economics
Mówiąc prosto, euro nie kwitnie, ale zachowuje się stabilnie – a na tę chwilę to wystarcza.
Dane o inflacji w USA na pierwszym planie
Gdzie więc stoi para EUR/USD? Jest na krawędzi czegoś większego – lub możliwego cofnięcia.
Wszystkie oczy zwrócone są teraz na nadchodzące publikacje danych, zaczynając od wstępnych danych HICP z Niemiec, a następnie liczb ze strefy euro.
Analitycy uważają, że ta trójka danych może przechylić szalę na jedną lub drugą stronę:
- Jeśli inflacja w USA będzie niższa od oczekiwań, wzmocni to argumenty za obniżkami stóp, co osłabi dolara i może podnieść EUR/USD jeszcze wyżej.
- Jeśli inflacja w strefie euro utrzyma się na stałym poziomie lub wzrośnie, ECB może powstrzymać się od luzowania polityki – kolejny plus dla euro.
- Jednak niespodzianka w którąkolwiek stronę może zaburzyć tę uporządkowaną narrację.
Handel na krawędzi: Czy jesteśmy przy poziomach oporu EUR/USD?
Na poziomie około 1,1700 para EUR/USD znajduje się na poziomie niewidzianym od końca 2021 roku. Ostatni rajd pary był napędzany mieszanką dywergencji makroekonomicznej, ryzyka politycznego i pozycji rynkowych, ale aby mógł trwać, fundamenty muszą się potwierdzić. Oznacza to, że inflacja musi wspierać tę narrację, a banki centralne muszą pozostać na swoich torach.
Oczywiście sytuacja może równie dobrze się odwrócić. Gorący odczyt inflacji w USA lub jastrzębi zwrot Fedu może ożywić dolara – i obniżyć euro. W chwili pisania tekstu para utrzymuje się powyżej poziomu 1,1700 z widocznymi oznakami cofnięcia w strefie kupna. Jednak ostatnie wolumeny pokazują dominującą presję byków, z niewielkim oporem ze strony sprzedających, co sugeruje dalszy ruch na północ.
Jeśli zobaczymy dalszy wzrost, ceny mogą zatrzymać się na poziomie oporu 1,1754. Natomiast w przypadku spadku, wsparcie może pojawić się na poziomach 1,1454, 1,1290 i 1,1094.

Czy EUR/USD będzie nadal rosnąć? Możesz spekulować za pomocą kont Deriv X i Deriv MT5.
Wyłączenie odpowiedzialności:
Przytoczone wyniki nie gwarantują przyszłych rezultatów.